Drodzy Pacjenci,

Często pytacie mnie, jak wygląda „zaplecze” nowoczesnej chirurgii i na czym polega współpraca między lekarzami z różnych ośrodków. Dziś chciałbym uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć o mojej wizycie w Szpitalu Specjalistycznym Zachodnim w Grodzisku Mazowieckim.

21 listopada 2025 roku miałem przyjemność gościć tam na zaproszenie dr Moniki Romanowskiej. Nie była to jednak zwykła wizyta kurtuazyjna – przyjechałem tam w roli tzw. proktora.

Kim jest proktor? To chirurg-ekspert, który wspiera zespół operacyjny swoją wiedzą i doświadczeniem podczas zabiegu. Można to porównać do roli bardzo doświadczonego instruktora jazdy, który siedzi obok i dba o to, by wszystko przebiegło perfekcyjnie, służąc radą w najtrudniejszych momentach.

Co robiliśmy? Wspólnie z dr Romanowską przeprowadziliśmy zaawansowaną operację usunięcia prawej części jelita grubego (okrężnicy) z wykorzystaniem robota chirurgicznego.

Co ważne, cały zabieg – łącznie z ponownym połączeniem jelit (tzw. zespoleniem) – wykonaliśmy wewnątrz brzucha pacjenta, bez konieczności robienia dużego cięcia powłok brzusznych. Dla pacjenta to ogromna korzyść:

  • Mniejszy ból po operacji.
  • Szybsze gojenie się ran.
  • Szybszy powrót do domu i normalnej aktywności.

Dwie konsole – podwójne bezpieczeństwo Szpital w Grodzisku dysponuje fantastycznym sprzętem. Pracowaliśmy w systemie „double console”. Oznacza to, że do jednego robota podłączone są dwa stanowiska sterujące. Dzięki temu mogliśmy operować wspólnie, płynnie wymieniając się zadaniami. To najwyższy standard bezpieczeństwa i edukacji w chirurgii robotycznej.

Wnioski? Wyjeżdżam z Grodziska pod ogromnym wrażeniem. Szpital dysponuje nie tylko nowoczesnym sprzętem, ale przede wszystkim wspaniałym zespołem – od chirurgów, przez anestezjologów, po pielęgniarki. Pacjenci trafiający tam pod opiekę dr Romanowskiej są w doskonałych rękach.

Cieszę się, że w Polsce powstają takie centra eksperckie, gdzie chirurgia małoinwazyjna jest na światowym poziomie. To dla Was, Pacjentów, najlepsza wiadomość.